Drukuj
Kategoria: Internet
Odsłony: 786
dziennikarstwo internetowe

W pogoni za hasłem, sensacją i większą liczba kliknięć, dziennikarstwo w internecie zmienia swój wymiar i zaczyna nabierać nowych kształtów. Zwyczajna informację o prognozie pogody na najbliższy czas należy zmienić na sensacyjna wiadomość w obawie, ze internauta zaciekawiony przejdzie do sąsiedniego, konkurencyjnego portalu. Dlatego zamiast pisać jutro opady, podaje się niesamowite opady na południu kraju.

Co wybrać?

W trudnej sytuacji znajdują się dziennikarze, którzy chcieliby pisać o czymś ciekawym, co się akurat wydarza, w sposób czysto informacyjny, polemiczny lub reportażowy. Zawsze przegrają w obliczu taniej internetowej sensacji, wyciągniętej na światło dzienne jednostkowej tragedii. Jednodniowej lub parogodzinnej. Prasa papierowa traci na znaczeniu, gdyż większość czytających Polaków i Polek sięga po laptopy, tablety i smartfony tam wyszukując potrzebnych informacji, czytając pobieżne doniesienia. Czyli papier przegrywa z siecią i elektroniką. Część dziennikarzy przenosi się na blogi, ale te jeszcze nie wyrobiły sobie tak daleko idącej tradycji, by stać się konkurencją dla gazet. Gazety i kolorowe czasopisma, próbując nadążyć za zmieniającymi się trendami, mają wydania internetowe, ratując w ten sposób swój papierowy wizerunek. Ile osób po nie sięga?

Czy internauci czytają papierowe wydania gazet?

Żyjemy wczasach, gdy rola mediów się zmienia, trudno powiedzieć czy traci na znaczeniu, po prostu staje się inna. Nośnik zaczyna równoważyć atrakcyjność treści. Nie będziemy roztrząsać istotnych problemów ludzkości i świata pochylając się nad smartfonem w autobusie, nie będziemy wyczytywać elaboratów artykułowych na tablecie siedząc w parku lub czekając gdzieś i na coś. Tempo i warunki życia wymuszając nowy rodzaj dziennikarstwa. Zmuszają do kompromisu między potrzebą dziennikarskiej informacji i rzetelności a wymogami szybkostrzelnej wiadomości o ograniczonej długości. Czytamy pobieżnie i błyskawicznie podobnie jak żyjemy, myślimy jak czytamy. Niewielu dziennikarzy nie chce pisać jak żyjemy i czytamy, starając się myśleć, gdy piszą i czytać innych. Postarajmy się ich poszukać w necie. Warto.